Hej! Z góry przepraszam, że miesiąc nic nie dodawałam, co było złe, bo dopiero zaczęłam z blogowaniem, wiem, ale mam szlaban na telefon oraz wszystkie inne sprzęty tego typu i po prostu nie miałam czasu tutaj pisać.
Podróżowanie to coś, co bardzo lubię. Kiedy to połączyć z dobrą ekipą znajomych, wychodzi sprawa idealna. W poniedziałek (tj. 11 maja 2015) pojechaliśmy na wycieczkę klasową. Gdzie? Do małej miejscowości Jantar (woj. pomorskie)
Codziennie chodziliśmy na plażę. Patrząc na fakt, że mamy dopiero maj i temperatury nie są zbyt wysokie, nie kąpaliśmy się, ale sporo osób moczyło nogi w wodzie, byli także ci odważni którzy pluskali się cali, bądź po prostu wywróciła ich fala lub sami się potkneli i wpadli do wody.. Haha
We wtorek zwiedziliśmy zamek w Malborku. Nie jest to miejsce, które wywarło na mnie duże wrażenie więc oszczędze sobie opowiadania o nim.
W środę pojechaliśmy do Gdanska. O rany, ale było super.. Gdańsk to bardzo ładne miasto. Sama nie lubię zwiedzać zabytków, ale tam akurat mi się spodobało. Nie mogę nie wspomnieć o tym, że spotkałam się tam z Dominiką, z którą znam się prawie rok i dzieli nas 500km.
W czwartek przyszedł czas na nasz odjazd. Niestety. Poszliśmy na plażę poraz ostatni. Z dziewczynami kupiłyśmy pyszne lody włoskie (bo przecież nad morzem smakują tysiąc razy lepiej niż w moim mieście), kupiliśmy pamiątki i wróciliśmy do ośrodka aby się spakować. Podróż minęła bezpiecznie i każdy wrócił do swojego domu.
Ta wycieczka jest zdecydowanie najlepszą z historii wycieczek mojej klasy. Gdańsk spodobał mi się najbardziej, to piękne miasto polskie, które od zawsze chciałam zwiedzić, zaraz po Warszawie.
Jest jeszcze wiele miejsc, do których planuje kiedyś w moim życiu pojechać. Mam nadzieje, że prędzej czy później uda mi się to. A wy gdzie byliście, lub będziecie na wycieczce szkolnej? W miejscu, gdzie wam się podoba, czy raczej nie? Możecie o tym opowiedzieć, chętnie poczytam! :) Teraz już lecę, do następnego kochani.
Ekipa z pokoju nr 2, najlepsze haha